Żeby nie trzymać…

Żeby nie trzymać zainteresowanych w niepewności napiszę lakonicznie co i jak.

1) Dzwonił dzielnicowy z zawiadomienia p. Emilii na mnie. Miło sobie porozmawialiśmy, przesłałem mu komplet materiałów aby mógł się zapoznać z moją wersją. Pani Emilia wysuwa przede wszystkim zarzut nakręcenia „hejtu” i naruszenia dóbr osobistych (przy okazji prosiłbym mirków prawników o wskazanie, gdzie przegiąłem bo pewnie gdzieś przekroczyłem granicę w nerwach; chciałbym wiedzieć z góry za co będę odpowiadał). Funkcjonariusz polecił nie rozkręcać dalej afery, żeby nie zaogniać bez potrzeby już i tak porypanej sytuacji (zasugerował, że mogę zaszkodzić tym tylko samemu sobie więc mam zamiar się podporządkować). Mirków też proszę o zawieszenie aktywności skierowanej w jej stronę .

Bardzo dużo mi pomogliście i efekt przerósł najśmielsze oczekiwania ale obecnie rozsądnie jest przygasić pochodnie.

Wszelką odpowiedzialność za swoje czyny przekraczające granice prawa oczywiście poniosę.

2) Pani Angelika zgłosiła się do weta, niestety nie przynosząc kotki ze sobą. Powtórzyła, że kotki nie ma. Do tego żalila się, że prezes Schroniska w RDM nakazała jej w trybie pilnym zlikwidowanie tzw. „tymczasu” dla zwierząt w swoim mieszkaniu.

Niemniej dotrzymam słowa – poczekam do wieczora i dam szansę na zwrócenie kota. Jeżeli to nie nastąpi zorganizuję zbiórkę na prawnika (wygląda na to, że nie ma od tego odwrotu).

Póki co szanse na powrót kici są niskie ( ͡° ʖ̯ ͡°) Tyle dobrego, że samowolne „schronisko” zostanie zlikwidowane a panie dostały nauczkę.

Mnie czeka najwyraźniej batalia w sądzie. Znalezisko podsumowujące wieczorem.

Fajne kitku było, nie zapomnę go nigdy (╥﹏╥)

#freefilemonka #prawo #koty #smiesznypiesek #zwierzeta #zwierzaczki

Powered by WPeMatico