Z racji że wykop na dwa dni…

Z racji że wykop na dwa dni przestał być gazetką wyborczą i tłiterowym pasem transmisyjnym, a przekształcił się w amatorską grupę rekonstrukcyjną kółka naukowego na wydziale prawa UJ pod auspicjami Ośmiu Gwiazd, dzisiaj o odmienianym przez wszystkie przypadki słowie równość.

Disclaimer: cyrk z pierwszeństwem w kolejce to oczywiście, no właśnie – cyrk. O jasnej politycznej intencji. Ale porozmawiajmy o prawie. Równości mamy w kontekście wyborów dwie: w art. 127 i w art. 32 Kon-sty-tu-cji RP:

Art. 127
Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.

Art. 32
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne

Kiedyś znudzony adiunkt upojony oparami eteru wymyślił sobie, że obie te równości należy rozumieć na dwa sposoby: w znaczeniu formalnym i w znaczeniu materialnym. Brzmi to, jak widać, całkiem mądrze. A co oznacza?

1) Równość wyborcza w znaczeniu formalnym oznacza że każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów.
2) Równość wyborcza w znaczeniu materialnym oznacza że każdy głos ma identyczną wagę.

3) Równość „ogólna” w znaczeniu formalnym oznacza że wszyscy obywatele RP mają równe prawa i obowiązki.
4) Równość „ogólna” w znaczeniu materialnym oznacza że grupa obywateli RP charakteryzująca się określoną cechą wyróżniającą posiada określone prawa bądź obowiązki.

Ad 3)
Chodzi tu przede wszystkim o uprawnienia procesowe. Jeśli kodeks karny przewidywałby dla szaraczka za kradzież batonika 500 złotych grzywny, a dla ministra pouczenie, wówczas byłoby to zasady równości złamanie. Ale: w praktyce do takiego różnicowania sytuacji dochodzi, np. naruszenie nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego jest karane surowiej. Patrz p. 4).

Ad 4)
Tutaj chodzi o to, że różne grupy obywateli mogą mieć różnorakie uprawnienia/obowiązki, w oparciu o swoją charakterystykę. Na przykładzie: osoba zdrowa psychiczne i z pozytywnie złożonym egzaminem może uzyskać pozwolenie na broń. Osoba z zaburzeniami na tle psychicznym takiego pozwolenia nie otrzyma. Posłowi i senatorowi przysługuje immunitet, Prezydentowi Rzplitej na uchodźstwie Mariuszowi Maxowi Kolonko – nie. Seniorzy dostają bezpłatne szczepionki, facet w średnim wieku w swoim mustangu convertible – nie. I w każdym z tych przypadków można by argumentować, że jest to zasady równości – rozumianej wprost – złamanie.

Jak widać, można równość rozumieć na tyle sposobów, że de facto jest fikcją. Jeśli dodać do tego nowoczesne wynalazki w rodzaju „dyskryminacji pozytywnej” albo zróżnicowanie wieku emerytalnego widzimy że równość nadaje się – jak połowa pięknych konstytucyjnych prawideł – do kosza.

Zatem nie, pierwszeństwo kolejkowe przed lokalem złamaniem zasady równości nie jest. Zwłaszcza że zostało cwaniacko ubrane w szatki przeciwepidemiczne. Ani w kontekście równości „wyborczej”, ani „zwykłej”. Na pointę nie mam pomysłu, można sobie dopisać samemu.

#prawo #wybory #wyboryprezydenckie2020

Powered by WPeMatico