Właścicielka maltretowanego psa stanie przed sądem.

Pies był na łańcuchu, miał sączącą się krwią i ropą ranę wielkości melona. Właścicielka czworonoga była zdziwiona, że ktoś może przyjechać do psa na łańcuchu, „który i tak niedługo przecież zdechnie”. Zwierzę ma się już dobrze, a wspomniana kobieta stanie przed sądem.

Powered by WPeMatico