Mireczki, jest sprawa. Nie…

Mireczki, jest sprawa. Nie wiem dajcie ze 2 plusy na pocieszenie albo poradzicie mi jak wybrnąć z sytuacji.
Byłam w nieformalnym związku z facetem 5 lat. W tamtym roku zaszłam w ciążę. Mam teraz 9 msc dziecko. Kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży podjęliśmy decyzję, że moje dotychczasowe auto sprzedajemy i kupujemy coś rodzinnego. Tak też się stało, w maju 2019 kupiliśmy mały autobus. Niebieski dołożył, bo auto ponad mój budżet i zażądał wpisania się na umowie jako współwłaściciel ( nie przyszło mi do głowy, że będą później z tym jakieś problemy, byłam w ciąży, myślałam, że to jest jakiś cement dla nas). Życie pisze różne scenariusze, bo okazało się, że niebieski ma kochankę od samego początku ciąży. Dowiedziałam się w styczniu, dałam szansę, bo małe dziecko, obietnice zmiany, ” stawiam na rodzinę”, obietnice zakończenia romansu. W czerwcu przyłapany na tym, że romans trwa. To wiadomo nie będę się dalej poniżać i tak prawie 2 miesiące nie jesteśmy z sobą, dziecko jest przy mnie. Auto nadal jest z nim w dowodzie… Już wcześniej mówiłam niebieskiemu, że auto chce sprzedać, bo woził nim kochankę i mnie telepie jak sobie o tym przypomnę. Niebieski sam wystawił auto do sprzedaży, ktoś tam się interesuje. Powiedziałam niebieskiemu, że jak auto się sprzeda to dzielimy się kasą i tyle. Oczywiście jego odpowiedź, że nie… Nie chcę mieć z nim już żadnych spółek. Niebieski ma pomysł, że on kasę z sprzedaży weźmie do siebie xD do czasu aż innego auta nie znajdę. Tłumaczy to tym, że jeśli się podzielimy to żadnego dobrego auta nie kupię a jemu zależy na komforcie dla dziecka ( tym autem dziecko głównie podróżuje, na codzien ja użytkuje to auto). Dla mnie to po prostu kolejna próba pokazania mi po rozstaniu, że ma nade mną władzę. Czy ja źle myślę żeby sprzedać i się podzielić? Jak to wygląda z strony prawnej? Jak to ogarnąć?
#mirkopomusz #pytanie #prawo #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #auto #sprzedaz #motoryzacja #kiciochpyta

Powered by WPeMatico